Rumunia to ostatnia dzika przyroda Europy – i nie jest to żaden mit. Góry Apuseni w Transylwanii oferują rowerzyście dziesiątki kilometrów nieasfaltowanych dróg przez lasy, w których żyją niedźwiedzie i wilki. To właśnie ta odrobina dreszczu emocji sprawia, że nocowanie tu jest niezapomniane. Wsie jak Albac czy Gârda de Sus wyglądają jak z XVIII wieku – gospodyni przyniesie ci mleko i ser na poranek. Biwakowanie dzikie jest powszechnie akceptowane.